28 maja 2008

na polnoc od Hanoi - SAPA i LaoCai

w stolicy Wietnamu utknęlismy na tydzien, głównie z powodu procedury wizowej do Tajlandi. Swoją drogą to jest wogóle SKANDAL, że do tego kraju potrzebujemy wiz, chyba jako jedyni z całej Unii Europejskiej.
Żeby nie tracic czasu w nudnym Hanoi, pojechaliśmy do najładniejszej częsci Wietnamu północnego - do SAPy. Żyją tam ludzie zupełnie jakby z innej bajki, troche jak plemiona w dżungli. Mają własny świat i góry dookoła. Turystów też traktują bardziej po ludzku, czyli dużo mniej cfaniakują niż w Hanoi.






1 komentarz:

Powel Jenny pisze...

Incredible Vietnam holidays can be found at http://vietnam-holidays.net.